Złote wieszani na plakaty, domalowane wąsy, cytaty – 3 proste sposoby jak odświeżyć plakat



wieszaki na plakaty

Istnieje wiele różnych sposobów na udekorowanie ścian. Prawie wszystko może być sztuką ścienną, od talerzy, przez kapelusze, dywany, instrumenty muzyczne, stare ramy okienne, po cóż… prawdziwą sztukę. Można kupić gotowe zdjęcia, plakaty, a także stworzyć własną grafikę z niewielkimi zdolnościami artystycznymi – lub żadnymi.

Ale co zrobić, jeśli ma się już zdjęcie czy plakat od dłuższego czasu, ale które się trochę, hm, znudziło? A może ma się taki, który ma odrobinę zbyt wiele wolnej przestrzeni? Oto 3 sposoby, które pomogą odświeżyć plakat lub obraz i zmienić w nowe dzieło.

Popraw techniczne rzeczy – wieszaki na plakaty, ramę lub treść

Złoty to fajny kolor, nie? Dzięki niemu można nadać szlachetności nie tylko samej ramie, ale np. pomalować nudne wieszaki na plakaty. Niby nic, ale na pewno to lepsze rozwiązanie niż zwykłe, przezroczyste wieszaki na plakaty. Ciekawe, przykuwające uwagę produkty można zakupić w sklepie Galeria Plakatu. I nie trzeba – przynajmniej na razie – ingerować w samą grafikę. Gdy zależy na zwróceniu uwagi na zwykłe kwestie techniczne powieszonego plakatu lub grafiki, można je uwydatnić malując np. na różowo ramki. Szczególnie dobrze może to wyglądać przy plakatach czarno-białych. Możliwe nawet, że za dobrze, więc czemu nie przemalować obrazu? W ten sposób można spróbować zrobić np. Czerwony Parasol z Wieżą Eiffla w tle. Albo pomalować Marylin Monroe z Tryptyku. Jedną. Lub zmienić kolor balonów Dziewczynce z Balonikami Banksy’ego. Albo dziewczynkę.

Zmaluj coś! Tak po ludzku

wieszaki na plakaty

Plakat Justina Biebera Pinup był niezły, jak się miało, te – powiedzmy – 12 lat. No, może 13. Ale w wieku 18 lat, to już po prostu nie wypada mieć powieszonego Kanadyjczyka na ścianie. Z pewnością, gdy się myśli o jego muzyce, mając przyzwoity wiek w okolicach pełnoletności chciałoby się go widzieć – no, może nie powieszonego – na Marsie raczej. Jeśli samego plakatu szkoda wyrzucać – bądź co bądź to sztuka przecież – można go przerobić. Marcel Duchamp dorysował niegdyś wąsy i bródkę Mona Lisie, a i pewnie niejeden małoletni, domorosły artysta z podwórka domalowywał wąsy, swastyki i bródki wszędzie tam, gdzie dało się to zrobić (okładki magazynów mamy!). Pora wykorzystać to doświadczenie. Niech żyje sztuka!

Dodaj słowa do plakatu. Bezapelacyjnie

Innym sposobem nadania osobistego sznytu grafikom i plakatom jest dodanie do niego cytatu lub frazy. Dobrze, gdyby była wolna przestrzeń do tego, ale jeśli nie? Można domalować chmurkę jak w komiksach. Jeśli ma się plakat lub zdjęcie swojego pieska, yorka czy jamnika albo nawet ukochanego kundelka, nadal jest to możliwe. Nie nie docenia się potęgi filmowych bohaterów! Co by zaproponował Chev Chelios (Jason Statham) z „Adrenaliny” do uroczego portretu pieska? „Karma to suka”. Zdecydowanie bezapelacyjnie do samego końca. Oczywiście Franz Maurer też może być. „Kotlet z psa, trzeciej kategorii, przemielony…”. Voilà.

Related Post